Meals For Kids

piątek, 2 sierpnia 2013

Brzoskwiniowy dżem z cząstkami owoców


Ten dżem to soczyste, mięciutkie kawałki owoców, które możemy rozsmarować na pieczywie, naleśniku, gofrze, dodać zimową porą do ciasta lub po prostu zjeść łyżką.

Pachnie tak niesamowicie, że nawet jestem w  stanie poświęcić mój ulubiony truskawkowy dżem…

Babcia Julia uprawia drzewko brzoskwiniowe. W tym roku nie miała serca by pozbawić je części owoców i w efekcie są może niewielkich rozmiarów, ale pyszne! Za to powiem Wam, ze jednego roku jej owoce miały prawie 10 cm średnicy!.
Z tych brzoskwinek muśniętych słońcem, które ostatnio dało nam się we znaki powstał dżem.

Oto przepis:

Na 15-16 malutkich słoiczków
- dojrzałe, miękkie owoce brzoskwiń – 3-4kg - można dodać morele
- cukier biały – 1kg
- 0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego
- 6 łyżeczek żelatyny (można trochę więcej, jeśli ktoś lubi taki, że „łyżeczka w słoiku stoi”)

Brzoskwinie myjemy pod bieżącą wodą i obieramy ze skórek. Kroimy w cząstki.
Do garnka dodajemy cząstki brzoskwiń, zasypujemy cukrem i zagotowujemy. Po zagotowaniu na wolnym ogniu gotujemy jeszcze 15 minut. Dodajemy kwasek cytrynowy i żelatynę rozpuszczoną uprzednio w  szklance zimnej wody.
Gotujemy jeszcze 5 minut. Odstawiamy – jeszcze gorący dżemik nakładamy do słoiczków. Zakręcamy słoiki i pasteryzujemy 15 minut. Gotowe! Smacznego.


A oto on - we własnej postaci :) :















Read More

Zupa - mus - z zielonych ogórków


Fajna alternatywa dla "ogórkowej". Jeśli dzieci lubią ogórkową, to ten krem też powinien im zasmakować. Starszakom możemy dorzucić chrupiące grzanki z pieczywa, mniejszym mięciutkie pieczywo z masełkiem.


Składniki:

1,5 l wywaru warzywnego lub drobiowo-warzywnego
ok. 500g zielonych ogórków
cebula
1 mały serek topiony śmietankowy lub koperkowy (taki trójkącik)
1 ugotowany ziemniak, ale możemy też zagęścić zupkę mąką. Ziemniak jednak moim zdaniem nadaje fajny smaczek
1 łyżeczka koperku (świeżego)
200 ml słodkiej śmietany do zup i sosów
pieprz, sól do smaku

Jak zrobić mus:

Gdy mamy gotowy gotujący się wywar odlewamy 0,25 litra do naczynia i dodajemy tam ugotowanego ziemniaka, podsmażoną wcześniej posiekaną cebulkę i pokrojone w kostkę ogórki. Wszystko miksujemy blenderem na papkę. Dodajemy serek topiony i przyprawy. Miksujemy, przelewamy do reszty wywaru, gotujemy 20 minut. Na kilka minut przed końcem dodajemy śmietanę i koperek. Posypujemy grzankami. Gotowe. Pyszne. 


I już ciśnie mi się na usta piosenka z dzieciństwa :)

"Wesoło jesienią w ogródku na grządce,
Tu ruda marchewka tam strączek,
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,
A w kącie ogórek wąsaty.

Ref.:
Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały.

Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,
Deszczowa pogoda przychodzi,
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur,
I deszczem podlewa ogórki."

Ogórek wąsatyAutor: Dorota Gellner, muz. Jarosław Kukulski







W tle widzicie katalog farb Tikkurilla - który akurat przeglądałam - mają też super wybór zieleni...
Read More

Ogóreczki w octowej zalewie..

Popularnie zwane korniszonami lub ogórkami konserwowymi. Korniszonek, czyli ogórek w octowej zalewie, zamknięty w  słoiku. Nazwa konserwowy - od "konserwowania",  przywodzi mi na myśl konserwę i to już w ogóle wieprzową, więc wolę określenie - korniszonek. Dlaczego ta zdrobniała forma? Nie jest to "zmilusienie" z uwagi na odbiorcę, a właściwie "konsumenta" tego bloga, czyli dziecka, ale z uwagi na to, ze ogóreczki powinny być małe, malutkie, jak najmniejsze.

Przepis dla dorosłych, ponieważ ocet nie jest odpowiedni dla małych brzusiów.
Obserwując jednak, jak babcia Julia z namaszczeniem układa, upycha, uciska, dopasowuje jak puzzle te ogóreczki w słoikach nie mogłam nie zrobić zdjęć i zamieścić Wam przepisu na ogórki jedyne w swoim rodzaju. Są naprawdę pyszne, wyważona słodycz i kwaśność, z odrobiną chilli - opcjonalnie dla tych, którzy lubią lekko ostro. Są chrupiące, nawet po otworzeniu słoja po kilku miesiącach. Nie sflaczałe, nie wyblakłe.

Składniki:
- ogórki zielone, najlepiej zerwane z krzaków, kiedy są jeszcze malutkie, im drobniejsze tym smaczniejsze.
- papryka czerwona
- papryczka chilli - opcjonalnie dla tych, którzy chcą otrzymać lekko pikantny smak
- marchew
- gorczyca
- czosnek
- ziele angielskie
- zalewa: litr wody, płaska łyżka soli (najlepiej niejodowanej), 3/4 szklanki cukru, 3/4 szklanki octu.
(Zagotowujemy wszystko razem i studzimy, choć zdarzało nam się zalewać gorącą wodą i tez były smaczne).

Konserwowanie :):
Na dno litrowego słoja (wyparzonego) wsypujemy łyżeczkę gorczycy, 3 ziarenka ziela angielskiego, 10 plasterków marchewki, dwa krążki chilli, ząbek czosnku. Następnie ciasno układamy ogórki pionowo, wciskając między nie słodką paprykę pokrojoną w piórka. Całość zalewamy, zakręcamy słój, wstawiamy do garnka wypełnionego ilością wody mniej więcej sięgającą 2/3 wysokości słoja. Pasteryzujemy od momentu zagotowania 3 do maksymalnie 5 minut. Wyjmujemy z garnka, odstawiamy do ostygnięcia i do piwniczki!.


Żeby wpis wyważyć w następnym podam przepis dla maluszków na zupę krem z zielonego ogórka.











Read More

środa, 10 lipca 2013

Rabarberkaka :) Szwedzkie ciasto z rabarbarem

Proste, jak składanie mebli z Ikei. Lekkie, puszyste, owocowe, z chrupiącą skorupką, która powstaje dzięki roztopionemu masłu i cukrowi na powierzchni. Jest lekkie, ponieważ w przeciwieństwie do innych ciast w jego skład wchodzą tylko jaja, cukier i mąka oraz owoce. Jest to swego rodzaju biszkopt, ale bez proszku do pieczenia. Owoce - my wybrałyśmy rabarbar z przydomowego ogródka i truskawki. Truskaweczki może nie wyglądają okazale, ale są z grządek, o których oko nasze już dawno zapomniało i tak sobie rosną zdrowo czym natura bogata, a że ostatnio słońce nas rozpieszcza, to smak tych truskaweczek i zapach jest po prostu fenomenalny. Rabarbar, kwaśny, w połączeniu ze słodkim ciastem i chrupiącą cukrową powierzchnią ciasta nadaje mu ciekawy smak. Rabarbar, a dokładnie Rzewień, bo taka jest jego nazwa jest źródłem witamin A, C, E, potasu, kwasu foliowego i błonnika. O ile w surowym rabarbarze znajduje się szkodliwy kwas szczawiowy, więc trzeba uważać ze zajadaniem surowych łodyg rabarbaru, to już upieczone mają właściwości antyrakowe. Rabarbar ma też właściwości przeciwzapalne - w Chinach do dziś stanowi środek leczniczy, np. na bolące zęby...

Tyle na temat zdrowotności tego ciacha, żeby jakoś sobie usprawiedliwić porządny deserek. :)
W taki ciepły, żeby nie rzec gorący dzień, kawałek jeszcze ciepłego ciasta, z gałką lodów do ICE KAKAO lub ICE COFFEE jest mniam mniam.

Składniki:
Tortownica 26cm
* 3 jaja
* 210 ml cukru białego - możemy go zastąpić innym rodzajem cukru
* 210 ml mąki pszennej
* 40 dag owoców - w tym wypadku rabarbar - łodygi, obrane i opłukane oraz truskawki.
* masło - zimne, z zamrażarki - nożem do sera lub zwykłym nożem ścinamy cieniusieńkie kawałki masła, jakby wiórki i układamy na powierzchni ciasta
* cukier- brązowy, trzcinowy Dry Demerara - my mamy w kuchni ten firmy Diamant i jest idealny.

Przygotowanie:
Jaja ubijamy z cukrem, aż masa będzie jasna i puszysta. Przesianą mąkę dodajemy stopniowo do tej masy delikatnie mieszając i napowietrzając ciasto. I to wszystko - gotową masę przelewamy do formy, układamy rabarbar i truskawki, na wierzch kładziemy wiórki z masła i posypujemy cukrem.
Gotowe! Błyskawicznie w mojej opinii. Gdy próbuję robić inne ciasta, zamiast pół godziny, robi się z tego pół dnia. 

Pieczenie:
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 175 stopni na 40-60 minut, do tzw. suchego patyczka.
Gdy ciasto jest upieczone, odstawiamy do ostygnięcia, posypujemy cukrem pudrem i serwujemy.

Patrzę na te zdjęcia i już mi się chce tego ciasta, ale zniknęło. Trzeba piec od nowa. Ale co tam, chwila moment i będzie nowe! Biegnę do kuchni.
papa...

PS. Przepis jak zwykle od Pani Doroty Ś.













Read More

wtorek, 9 lipca 2013

Krupniczek z kaszą jaglaną

Tradycyjny krupniczek, tylko zamiast kaszy jęczmiennej tym razem jaglana. Dla brzdąców po 6 miesiącu jako bazę użyjmy drobiu. Nasz krupniczek na cielęcinie. Kasza jaglana delikatna i nie zawiera glutenu, więc mogą ją jeść uczuleni na gluten.
Kasza jaglana obfituje w witaminy z grupy B, lecytynę, która wspomaga pamieć, oczyszcza organizm z toksyn, zawiera krzemionkę, która korzystnie wpływa na stawy, skórę, włosy i paznokcie, zapobiega odwapnianiu kości.

Składniki:
Mięso - wybierzmy taki rodzaj mięsa, jaki odpowiada aktualnym potrzebom. My robiłyśmy na cielęcinie. Jeśli gotujemy dla maluszka wystarczy dosłownie kilka dag na ok 200 ml wody. Julia zwykła gotować dla całej rodziny, więc używamy porcji mięsa takiej jak zwykle na garnek dla 4 osób.
Warzywa - ziemniaki,marchew, pietruszka, seler,por - pokroić w kostkę lub zetrzeć na tarce "na grubych oczkach".  Natkę pietruszki, lubczyk i koperek posiekać.
Kasza jaglana - na 2 litry wywaru 4 łyżki kaszy.

Gotowanie:
Umyć mięsko, zalać wodą, zagotować, zebrać "szumowinę", jeśli takowa pojawiła nam się na powierzchni, dodać zioła i gotować do czasu, aż mięso będzie miękkie. Wówczas dodajemy kaszę (opłukaną wcześniej pod bieżącą wodą) i ziemniaki, po 15 minutach gotowania wrzucamy pozostałe warzywa. Dla maluszka odbieramy porcję i odstawiamy do ostygnięcia.  Dla pozostałych domowników doprawiamy solą, pieprzem, siekaną zieleniną (lubczyk, pietruszka, koperek).











Read More

piątek, 28 czerwca 2013

Sok z kwiatów czarnego bzu

Tym razem troszkę z kategorii chwasty i zioła. Babcia Julia w trosce o swoje wnuki przez cały rok jest czujna i korzysta z natury, żeby przyrządzać ciekawe, smaczne i zdrowe rzeczy.
Na tapecie akurat była bzina, nie bździna, tylko bzina, czyli nalewka, a dokładnie sok z kwiatów czarnego bzu (Sambucus nigra).
Sok słodki, o gęstej konsystencji, bardzo aromatycznym zapachu i cennych właściwościach. Idealny do herbaty zimową porą, szczególnie podczas infekcji górnych ndróg oddechowych: łagodzi przeziębienie, zapalenie jamy ustnej i gardła, działa przeciwgorączkowo i napotnie, rozkurczowo i moczopędnie. Uszczelnia naczynia włosowate zwiększając ich elastyczność itede itepe.
Wszystko pod warunkiem, ze prawidłowo zbierzemy kwiaty - w maju/czerwcu, przy suchej pogodzie, ostrożnie ścinając kwiatostany, żeby pyłek pozostał nienaruszony.

Jak robimy soczek?

Oto przepis:

40 baldachimów kwiatów bzu czarnego w początkowej fazie kwitnienia (musza mieć ten żółty pyłek).
2 kg cukru
1 litr wody
4 dag kwasku cytrynowego lub sok z ośmiu cytryn

Wodę zagotować z cukrem i sokiem z cytryny/kwaskiem. Odstawić do ostudzenia.
Kwiaty obejrzeć i oczyścić z robaczków, które pewnie mają większe prawo do tych kwiatów niż my, ale trzeba to prawo chwilowo złamać. Należy ostrożnie obchodzić się z kwiatami, bo cenny jest pyłek, który łatwo stracić. Zalać przygotowanym ostudzonym roztworem i odstawić pod przykryciem na 48 godzin, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką. Po upływie tego czasu zlać sok do słoiczków, zakręcić, pasteryzować 20 minut.

Szybko ruszajcie w teren, to ostatnie chwile, jeśli już nie jest za późno...








Read More

czwartek, 27 czerwca 2013

Bułeczki drożdżowe z serkiem i jagodami

Puszyste, mięciutkie, słodkie, pożywne. Idealne jako drugie śniadanie dla maluchów i nie tylko, a dla mam doskonała przystawka do kawy.
Nie mam maszyny do ciasta, więc w miętolenie drożdżowego włożyłam dużo serca, jeszcze więcej mięśni praworęcznych. Udało się!. zapewne głównie dzięki przepisowi od królowej wypieków - Doroty. Prawdopodobnie większość moich przepisów dotyczących wypieków będzie pochodzić ze strony "Moje wypieki". Modyfikuję je w dopuszczalny, acz wariacki czasami sposób. Wszystko po to, by te młodziutkie podniebienia były rozpieszczone, ale brzuszki nie popsute.
Powyżej 12 miesiąca życia można podawać dzieciom ciasto drożdżowe z owocami. Na pryszcze też najlepsze są drożdże ;). A tym w wieku dojrzałym drożdże wygładzą zmarszczki. W drożdżach są witaminy z grupy B, selen, kwasy nukleinowe, wapń, żelazo, chrom. Zamiast batoników sklepowych z utwardzonymi tłuszczami, ten rodzaj słodyczy jest pożywny i bezpieczny, ponieważ wytworzony pod naszym okiem z samych dobrych składników. Cukier biały rafinowany możemy zastąpić innym - cukrem brzozowym, trzcinowym, fruktozą.
Świeże drożdże można mrozić, zamrozić można też uformowane bułeczki, następnie rozmrozić pewnego pięknego poranka i upiec, roznosząc po domostwie piękny zapach.

Jagodzianki - uwielbiam jagody. Szkoda, ze są sezonowe. W tym roku skupię każdą ilość, którą przyniosą mi znajome dzieci zarabiając w ten sposób na wakacje. Zamrożę, zrobię konfitury i będę miała cały jagodowy rok!. Wracając do jagód - są źródłem witamin - dobrze wpływają na wzrok, przeciwutleniaczy, regulują poziom cukru we krwi, a suszone jagody hamują biegunkę.
W jagodziankach - są pysznym dodatkiem.
No więc do przepisu!

Składniki na całą blachę bułeczek (25x35cm) - mi wyszło nawet więcej tych bułeczek:

300 ml mleka, letniego - dodałam trochę mniej. Najlepiej dodawać stopniowo, by uzyskać idealną konsystencję.
60 g masła
100 g cukru - można użyć innego niż biały
pół łyżeczki soli
2 duże jajka
560 g maki pszennej
10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych

Ja zaczęłam od zaczynu, wzięłam 20 gram zamrożonych drożdzy i zanurzyłam w pół szklanki ciepłego mleka, lekko podgrzałam, by się rozpuściły, dodałam łyżkę cukru i mąki. Odstawiłam do spienienia.
W międzyczasie rozbełtałam jajka, dodałam ciepłe mleko, cukier i masło.
Do mąki dodałam szczyptę soli i zaczyn drożdżowy,a  następnie to co rozbełtałam i wymieszłam wcześniej czyli mleko z jajkami i resztą.
No i teraz zaczyna się zabawa, bo ciasto drożdżowe trzeba wyrobić, ugniatać tak długo, by miało idealną konsystencję, było dobrze napowietrzone, drożdże pobudzone do działania. Moim czasomierzem w tym wypadku bardziej niż zegar był zakwas mięśniowy, który pojawił się mniej więcej po 10 minutach ugniatania.
Zamarzyłam o maszynce do wyrabiania ciasta, ale tymczasem intensywność moich wypieków kieruje nadwyżki budżetu domowego na inne tory.
Jak już się zmęczymy z tym ciastem, to dostawiamy pod przykryciem (ściereczką) w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. nastawiłam piekarnik na 50 stopni i w łożyłam tam ciasto na 1,5h, żeby wyrosło.
Zajęłam się przygotowaniem masy serowej, gdyż te jagodzianki zrobiłam z serem i jagodową konfiturą.
Na świeże jagody te z sąsiedniego lasu ciągle czekam.
W innym poście dam przepis na tę konfiturę jagodową.
Wracając do nadzienia, czyli masy serowej:

400 g twarogu półtłustego lub tłustego (nie musi być zmielony) -ja miałam chudy, ale masło go "utuczyło" :)
2 łyżki masła, w temperaturze pokojowej
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
5 łyżek cukru z wanilią
Wszystko mieszamy- ja użyłam miksera.

Wyciągamy wyrośnięte ciasto Wyrosło mi bardzo!
Krótko wyrabiamy, rozwałkowujemy i szalejemy.
Możemy rozwałkować prostokąt o wielkości blachy, posmarować serem, obsypać jagodami, zwinąć w rulon według dłuższego boku i następnie pokroić na "porcje" o szerokości 1,5 cm. Wówczas mamy takie jagodzianki gniazdka. nie zapomnijmy przy tym na spod blachy położyć tez ciasto drożdżowe  które zabezpieczy przed wyciekaniem nadzienia.
Możemy ciasto rozwałkować, podzielić na dwa węższe prostokąty, nałożyć nadzienie, a następnie złożyć według dłuższego boku, podzielić na porcje i wówczas otrzymacie drożdżówki, jak na moim zdjęciu.
Trzeba je tak układać w blasze, by przylegały do siebie. Oczywiście Pani Dorocie wyszły jak z cukierni. Moje kształtem były inne, ale smakowały cudownie i znikały jedna za drugą.
Można tez ulepić tradycyjne jagodzianki - po prostu kawałek ciasta nafaszerować jagodami i zlepić boki.

Jak już sobie polepimy co chcemy, to pamiętajmy, by odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30-45 minut.
Potem hyc do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 25-30 minut.
Jak już się zrumienią i rodzina tupta przy piekarniku, można wyciągać. koniecznie polukrować jeszcze ciepłe lub obsypać ostudzone cukrem pudrem.
Acha, blaszkę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Można też blaszkę wysypać mąką.

I gotowe. W sumie oprócz męczącego wycisku nad ciastem wykonanie tego deseru nie jest meczące.
Trochę czasochłonne, a właściwie czaso_potrzebne. W końcu sumując trochę jest tego wyrastania..
Weźmy to pod uwagę planując wypiek jagodzianek. miśka ucięła sobie drzemkę, ja popracowałam przy blogu, byłysmy na spacerze, powariowałyśmy razem i zjadłyśmy pyszny obiad babci.
Ale co tam! Warto!














Read More
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Meals For Kids, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena