Przepis dla dorosłych, ponieważ ocet nie jest odpowiedni dla małych brzusiów.
Obserwując jednak, jak babcia Julia z namaszczeniem układa, upycha, uciska, dopasowuje jak puzzle te ogóreczki w słoikach nie mogłam nie zrobić zdjęć i zamieścić Wam przepisu na ogórki jedyne w swoim rodzaju. Są naprawdę pyszne, wyważona słodycz i kwaśność, z odrobiną chilli - opcjonalnie dla tych, którzy lubią lekko ostro. Są chrupiące, nawet po otworzeniu słoja po kilku miesiącach. Nie sflaczałe, nie wyblakłe.
Składniki:
- ogórki zielone, najlepiej zerwane z krzaków, kiedy są jeszcze malutkie, im drobniejsze tym smaczniejsze.
- papryka czerwona
- papryczka chilli - opcjonalnie dla tych, którzy chcą otrzymać lekko pikantny smak
- marchew
- gorczyca
- czosnek
- ziele angielskie
- zalewa: litr wody, płaska łyżka soli (najlepiej niejodowanej), 3/4 szklanki cukru, 3/4 szklanki octu.
(Zagotowujemy wszystko razem i studzimy, choć zdarzało nam się zalewać gorącą wodą i tez były smaczne).
Konserwowanie :):
Na dno litrowego słoja (wyparzonego) wsypujemy łyżeczkę gorczycy, 3 ziarenka ziela angielskiego, 10 plasterków marchewki, dwa krążki chilli, ząbek czosnku. Następnie ciasno układamy ogórki pionowo, wciskając między nie słodką paprykę pokrojoną w piórka. Całość zalewamy, zakręcamy słój, wstawiamy do garnka wypełnionego ilością wody mniej więcej sięgającą 2/3 wysokości słoja. Pasteryzujemy od momentu zagotowania 3 do maksymalnie 5 minut. Wyjmujemy z garnka, odstawiamy do ostygnięcia i do piwniczki!.
Żeby wpis wyważyć w następnym podam przepis dla maluszków na zupę krem z zielonego ogórka.











0 komentarze:
Prześlij komentarz