Dzięki powojennej czereśni odmiany Rainer (przynajmniej tak ją identyfikuję) czereśniobranie w tym roku było niesamowite. Brzuchy pękały od słodkich soczystych owoców, a wszystko, co się w nich nie zmieściło upchałyśmy w słojach. Zdążyłyśmy przed deszczami, które od wczoraj nas nękają i szpakami, które gdzieś się jakoś zagapiły.
Kompocik jest smaczny, słodki, lekko gęsty, a owoce w nim zanurzone zimową porą przypomną o lecie.
Przepis:
Dojrzałe owoce umyć, wsypać do słoika. Nie drylować, nie ma nic lepszego, niż wypluwać pestki. Na litrowy słoik dodajemy do 3 łyżek cukru (jak kto lubi i jak słodkie są owoce). Zalewamy "surową" wodą tak, by od zakrętki słoika pozostawić przestrzeń. Pamiętajmy, by słoiki wyparzyć zanim zabierzemy się za ich "nadziewanie". Zakręcamy, pasteryzujemy 25-30 minut. Odstawiamy i chowamy do spiżarni.
Jeśli kompocik ma być dla najmłodszych (a czereśnie pasteryzowane są bezpieczne) postarajmy się nie dosładzać - owoce są wystarczająco słodkie. Jeśli zdarzy się natomiast, że wpadły nam w ręce owoce mniej słodkie, jeśli już musimy z jakiegoś powodu, zastosujmy cukier brzozowy - ksylitol, melasę np. jabłkową, fruktozę, laktozę lub cukier trzcinowy. Mają niższy indeks glikemiczny i zawierają inne cenne substancje. Biały, rafinowany cukier i inne te straszące z etykiet syropy nie są zdrowe w diecie dziecka, szczególnie poniżej 12-24 miesiąca życia.
Ostatnio jak przechadzałam się po targu owocowym rozbawiłam się opisem czereśni - większość sprzedających reklamowała swój towar charakteryzując poziom ich słodkości: "bardzo słodkie", "super słodkie", ale najlepszy był opis jednego Pana: "swojskie, bez robaków". Przyznaję, ze w przypadku czereśni, dobrze, gdyby były bez robaków, ponieważ pochłaniam je w całości, pestkę oddzielając mechanicznie w ustach. Z kolei nie dziwię się robakom, ze lubią czereśnie, bo są pyszne!.
Teraz czekamy na plon z dwóch pozostały drzewek - innej odmiany. Wówczas zapraszam na dżemik!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obsługiwane przez usługę Blogger.








0 komentarze:
Prześlij komentarz